Czy Ministerstwo Zdrowia w porozumieniu z Ministerstwem Finansów znalazły rozwiązanie palącego problemu dziury finansowej w NFZ? Tak – wystarczy zakazać chorowania.
Przecież to proste – brak chorób, to brak potrzeby leczenia. Brak potrzeby leczenia, to brak potrzeby wykonywania procedur medycznych. A za 0 wykonanych procedur nie trzeba przecież płacić. W sumie aktualnie to nie płaci się i za te wykonane, więc czy to tak naprawdę plan idealny?
Niestety, nawet pomimo zakazów, grożenia palcem czy niepodpisywaniu planu finansowego dla NFZ ludzie nie przestają chorować, dlatego rząd zaczął szukać innej drogi do oszczędności na zdrowiu Polaków. Zgodnie z nowym rządowym programem MASAKRA, plany są następujące:
M = Mniej badań obrazowych – wprowadzenie limitów na tomografię i rezonans magnetyczny.
A = Ambulatoryjna Opieka Specjalistyczna na kartki – od kilku lat poradnie nie mają rocznego limitu pacjentów… jak widać czas to zmienić.
S = Staż podyplomowy? A na co to komu?
A = Asygnowane limity zabiegów dla pacjentów z zaćmą – kolejna oszczędność na zdrowiu Polaków.
K = Koniec “Dobrego Posiłku w Szpitalu” – planowany niecały miliard oszczędności na jedzeniu dla pacjentów szpitali.
R = Rollback systemu o dekadę – pomimo wzrostu gospodarczego z każdą decyzją coraz skuteczniej zwijamy system ochrony zdrowia w Polsce.
A = A co z pacjentami? Niech czekają!
Czytając rządowe propozycje zmian w systemie ochrony zdrowia, trudno oprzeć się zaniepokojeniu. Nie chodzi tylko o osłabianie całego systemu, ale także o brak refleksji nad pacjentami i realnymi trudnościami, jakie napotkają w dostępie do świadczeń. Takie rozwiązania grożą kryzysem na każdym poziomie – dla pacjentów, personelu medycznego, a nawet dla administracji szpitali. A wszystko to w imię krótkoterminowych oszczędności i politycznego populizmu.