Zbliżają się święta, czas odpoczynku, ciepła, bezpieczeństwa i bliskości. Jednak nie wszędzie. Od godziny 15:05 23 grudnia do 7:30 29 grudnia polskie szpitale będą funkcjonować w trybie dyżurowym. To 136 godzin i 25 minut. Choć pacjent powinien mieć zapewnioną jakościową i bezpieczną opiekę w tym czasie, nie wszędzie tak będzie.
W raporcie dotyczącym dyżurów w szpitalach psychiatrycznych wykazaliśmy, że 60% rezydentów ma pod swoją opieką ponad 100 pacjentów, a 20% ponad 300. Oznacza to, że przez 136 godzin i 25 minut większość pacjentów szpitali psychiatrycznych w kraju będzie musiało dzielić się opieką lekarską z ponad setką innych pacjentów. Rekordzistą pozostaje szpital w Radomiu, gdzie na 700 pacjentów jest dwóch lekarzy dyżurnych, z czego jeden najpewniej pełni ten dyżur na izbie przyjęć. Jednocześnie warto przypomnieć, że w wielu z tych szpitali nie ma dostępu do szybkich badań laboratoryjnych, konsultacji specjalistycznych, badań obrazowych – niemal czegokolwiek na co zasługuje pacjent szpitala. Jeśli jeden z tych pacjentów z uwagi na swój stan będzie wymagał pobytu w oddziale internistycznym czy chirurgicznym dyżurny lekarz będzie musiał wisząc na telefonie (nierzadko po kilka godzin) szukać miejsca w innym szpitalu. Wówczas jego setki pacjentów pozostaną bez opieki lekarskiej. Trzeba też nadmienić, że podczas większości z tych dyżurów lekarze specjaliści będą nieobecni w szpitalu.
Aktualna organizacja opieki w szpitalach psychiatrycznych jest skrajnie nieprawidłowa i archaiczna – stwarza zagrożenie dla naszych pacjentów. W naszej ocenie ten stan rzeczy wymaga zmian – zawierający konkretne rekomendacje raport współautorstwa Sebastiana Goncerza, dr Anny Depukat i mec. Radosława Tymińskiego został opublikowany 5 października. Od tego czasu otrzymał poparcie Rady organizacji pacjentów przy Rzeczniku Praw Pacjenta i Ministrze Zdrowia, Naczelnej Rady Lekarskiej i szeregu innych organizacji. Był też przedmiotem sejmowej komisji zdrowia.
27 października na spotkaniu w Ministerstwie Zdrowia minister Katarzyna Kęcka obiecała skierowanie do szpitali psychiatrycznych w Polsce pisma, które w sposób jasny i zdecydowany zaadresowałoby ten problem. W dalszym ciągu takie pismo z ministerstwa nie wypłynęło, nie mówiąc już o jakichkolwiek realnych zmianach prawnych czy spełnieniu jakiegokolwiek punktu rekomendacji. Pacjenci w szpitalach psychiatrycznych pozostają bez realnej opieki lekarskiej, bez dostępu do realnej diagnostyki i leczenia somatycznego, a ministerstwo milczy narażając ich zdrowie w Święta Bożego Narodzenia.
Z naszej strony, życzymy całemu personelowi dyżurnemu spokoju w te święta, a pacjentom przede wszystkim bezpieczeństwa oraz Ministerstwa, które nie tylko obiecuje, ale też realnie dba o to by ich opieka nareszcie spełniała standardy XXI wieku.